mini sesja.

4 maja 2017


ostatnio jakoś mało codzienności naszej udaje mi się uchwycić...
aparat leży spokojnie w torbie i wyciągany jest od "święta".
zdecydowanie muszę to zmienić.
choć ciężko było gdy moje samopoczucie prowadziło mnie prosto do łóżka.
a dzieci od rana w przedszkolu.. jak wracały to tylko chwila razem, kolacja, kąpiel i sen..
na szczęście ciążowe dolegliwości mijają. a dzieci już przedwczesne wakacje mają.
Ksenia do zerówki iść już będzie więc ostatnia szansa na długie wakacje mamy.
czasu dla nas więcej teraz będzie... to i aparatem uwiecznić codzienność naszą się uda.
choć czas ostatnio jakiś taki ciężki jest... zbyt dużo decyzji do podjęcia.
i kroków do przejścia..
tym bardziej cieszę się na to, że dzieci w domu już będą..
przy nich czas inaczej płynie...

przy okazji uwieczniania brzuszka rosnącego,
zawsze jakaś mini sesja wychodzi a o to jej efekt





Prześlij komentarz

the little things © . QUINN CREATIVES .