motywacyjny kop.

2 lutego 2016

tekst alternatywny
jestem tchórzem... przeokropnym!boję się ryzyka... boję się spróbować i zrobić pierwszy krok...
mówię znam swoje możliwości.. a to guzik prawda jest. bo wcale a wcale ich nie znam.
często mówię sobie, że nie dam rady... choć czasem przebiegnie myśl, że jednak tak nie jest.
to powtarzam sobie to do znudzenia aż wreszcie w to uwierzę... i pasuje...
zanim coś zacznę już wiem, że mi nie wyjdzie. nie inaczej ja tego nie wiem tylko sobie wmawiam.
tyle razy coś chciałam, coś zaczynałam... czegoś próbowałam...
kończyło się łzami. i powtarzaniem sobie jak beznadziejna jestem.
tak strasznie ciężko odnaleźć siebie... znaleźć swoją pasję...
motor do działania...
teraz znalazłam coś co daje mi radość...
coś co chciałabym robić nie tylko w swoim domowym zaciszu ..
chciałabym się rozwijać i traktować to też jako swoją pracę..
i choć wiem, że jeszcze długa droga przede mną.
to tym razem czuję się w tym pewnie.
czasem oglądam zdjęcia różnych fotografów to stwierdzam, że nigdy im nie dorównam.
i znowu zaczyna się wmawiania i zniechęcanie samej siebie...
później ktoś piszę mi prywatną wiadomość dającą mega kopa.
że jednak ta moja amatorszczyzna podoba się nie tylko mnie...
mąż powtarza mi, że widzi jak wielką radość mi to daje... że nie mogę się poddawać.
więc teraz ja daję sobie motywacyjnego kopa!
czas uwierzyć w siebie!

więc jeśli komuś podobają się moje zdjęcia i marzy mu się jakaś sesja
to oficjalnie zapraszam :)

4 komentarze

the little things © . QUINN CREATIVES .