marzenia

22 października 2015


Moi drodzy tak jak pisaliśmy wracamy do Was po dłuższej przerwie.
Czym była ona spowodowana?
Część z was już wie, a część właśnie się dowie.
Jakiś czas temu postanowiliśmy z Agą spełniać swoje marzenia. Muszę wam powiedzieć że jest to ciężkie ale możliwe i każdemu z Was polecam.
Jak to wyglądało? W sumie to już straciliśmy nadzieję na to marzenie i stwierdziliśmy że nic nie zmieniamy… A tu nagle. Pewnego czerwcowego dnia. Telefon.
Aga: Znalazłam DOM!
Ja: ale jak? gdzie?
A: wysłałam linka i popatrz. Kupujemy?
Godzinę później telefon znowu stał się gorący… Telefon do Agi, że jeżeli tylko możemy to bierzemy ale pojedźmy zobaczyć go… umówiliśmy się z miłym Panem Wojtkiem, który pracuje w biurze nieruchomości. No a później to już wiadomo wszystko szybko, szybko bank, sprzedaż mieszkania (która pomimo szybkiego znalezienia kupujących ciągnęła się w nieskończoność), kupno domu, pakowanie, mieszkanie u Mamy, malowanie, tapetowanie, rozpakowanie, porządki na działce… uff. Dużo tego było… w międzyczasie wakacje na które tak długo czekaliśmy a z których musieliśmy tak szybko wrócić… wizyty w szpitalu… na szczęście wszystko dobrze się skończyło…
Wracając o tematu.
Dom super, oczywiście można wybrzydzać że mały, że w takiej dzielnicy, że żółty, że kolory nie takie, że garażu nie ma, że ogrzewanie gazowe, że kominka nie ma… Ale po co skoro działka wystarczająca jak dla nas, że obok autobusy które jeżdżą po całym naszym mieście, nam się podoba. Wszystko inne powoli będziemy sobie dorabiać… co nam się tylko zamarzy, nam wszystkim…
Ponieważ lubimy z Agą trochę urządzać wnętrza to tym razem postawiliśmy na szarość i biel. Dzięki temu jest jasno, spokojnie i bardzo domowo. Zresztą oceńcie sami.

























„…Trzeba stworzyć dom,
żeby mieć do czego wracać,
upchać miłości tam w każdy kąt
Więc marzenia miej, bo to nie jest ciężka praca
i kochaj, i kochaj…”

Kochamy się, upychamy tą naszą miłość gdzie tylko się da i mamy nadzieję, że to będzie Dom do którego każdy będzie chciał wracać… każdy…

14 komentarzy

  1. Bardzo pięknie! <3
    Podziwiam! Cieszę się z Wami, że trwaliście w marzeniach i zostały one spełnione! Dom naprawdę wygląda cudnie i przyjaznie, zapewnie jak i Jego właściciele! pozdrawiam ;)
    Duszek z Bieszczad :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiany zdecydowanie na lepsze! Niech wam się dobrze tam żyje :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażniem metamorfozy ! Jak niewiele trzeba by zrobiło się przytulnie, świeżo i tak że aż chciałoby się z Wami zamieszkać. Cieszę się, że udowadniacie iż warto marzyć ! Sama marzę o czymś własnym i choć na tęchwilę to brzmi kosmicznie, wierzę że kiedyś się uda. A Wasze zdjęcia jeszcze bardziej to udowadniaja ! KAwał dobrej roboty wykonaliście !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia są naprawdę ważne:) zawsze trzeba marzyć. Trzymamy kciuki za Twoje marzenia.

      Usuń
    2. dziękujemy! nasza misja spełniać marzenia od tych najmniejszych do tych największych a jak przy tym pokażemy komuś, że warto to bardzo nas to cieszy:) buziaki :*

      Usuń
  4. Gratuluję! Jesteście niezwykli! ;))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Łaał! No jestem pod wielkim wrażeniem tego co stworzyliście! Ale czegóż można się spodziewać po dwójce tak cudownych ludzi :) Żyjcie pięknie w tym nowym domu :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Małe domy są urocze i mają swój klimat. Metamorfoza cudowna, bardzo przytulnie i bez zbędnych kolorów, uwielbiam takie wnętrza. Niech Wam się dobrze żyje w nowym miejscu :) a jak będziecie w Bełchatowie to zapraszam na kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy:) i będziemy pamiętać o kawie! :)

      Usuń

the little things © . QUINN CREATIVES .