blogowanie.

6 lutego 2015



Już kilka razy siadam do tego okna i nic nie mogę napisać, wieczorem kładę się spać i milion myśli, słowa same układają się w świetny post...  gdyby tak mogły od razu tu wskakiwać... siadam a tu nic... zero, pustka...
chyba muszę chodzić wszędzie z notesem... aby jak tylko coś przyjdzie mi do głowy móc od razu zapisać!
Wczoraj stuknęło dwa lata bloga Zapisane Chwile... i mam kilka przemyśleń...
o co tak naprawdę chodzi w blogowaniu?
- czy chodzi o to aby codziennie dodać post?
- pisać na tematy które każdy wszędzie porusza?
Dużo blogów obserwuję i czasem jestem zaskoczona jak często autorki wrzucają posty... jeden za drugim nawet nie nadążam czytać... czy o to właśnie chodzi? jak dodajesz mniej to możesz nie czuć się częścią blogosfery? miałam dylematy czy zgłaszać się na spotkania blogerek... no bo taka ja... blog z niewielką oglądalnością, rzadko komentowany... gdzie mi do reszty... no i co stwierdziłam, że się zgłoszę bo choć w minimalnym stopniu czuję się gdzieś częścią tego "świata"... chcę poznawać mamy na które zdjęcia lubię patrzeć, które gdzieś tam w mniejszym czy większym stopniu obserwuję... które inspirują... chcę poznawać mamy które chcą wyjść do ludzi... i co wolno mi... i cieszę się z tego powodu!
może kiedyś nasz blog będzie miał większą oglądalność, może odważę się więcej pisać nie tylko co u nas... może, do tego dążę - bo prawda jest taka, że większość z nas zakładających blogi gdzieś tam podświadomie do tego dąży...
Zakładając tego bloga chciałam, aby to była nasza wspólna pamiątka, takie miejsce gdzie będzie dużo zdjęć, kilka słów, nasze ulubione przepisy...
Zakładając bloga nie myślałam o tym kto i ile osób będzie do nas zaglądać...
Co się zmieniło? zmieniło się to, że chcemy się dzielić tym co u nas... tym jak jest nam dobrze ze sobą... bo ponoć to widać i dobrze! przykre jest to, że niektórych to kole w oczy no ale takie życie. Może nie poruszamy tematów które wszędzie gdzieś się przewijają - jest raczej to jak żyjemy, kawałek nas dla Was... zmieniło się to, że miło jest przeczytać kilka słów od kogoś... miło jest widzieć, że liczba osób na facebooku i na instagramie wzrasta ale nic na siłę - nie podobają mi się "żebro lajki", pierdyliard konkurów, kto da więcej... nic na siłę i powoli :)
Zmieniło się to, że na początku tylko ja go tworzyłam... teraz chcemy robić to razem z I.
Cieszę się, że blog daję mi motywację do działania bo chcę się rozwijać  - bardzo zainteresowała mnie fotografia, w sumie odkąd pamiętam lubiłam robić zdjęcia ale teraz to jest coś co częściej bym chciała robić!  może nasze zdjęcia nie są idealne i do perfekcyjnej obróbki jeszcze trochę brakuję ale jesteśmy na dobrej drodze.
Z okazji 2 lat życzę nam jeszcze większej motywacji i starania aby ten blog był taki jak sobie go wymarzyliśmy:)






















Prześlij komentarz

the little things © . QUINN CREATIVES .