wiosny...

15 marca 2014


Mam nadzieje, że załamanie pogody jest chwilowe.
No bo w końcu nie wyobrażam sobie powrotu zimy teraz!
Gdzie kwiatki kwitną, drzewa się już powoli zazieleniają,
a do około widać latające motyle.
Dzisiaj dzień o wiele cięższy niż ostatnie,
pomijając fakt pobudki przed 6,
(ostatnio nam się to nie zdarza, trzeba będzie znowu się przyzwyczaić za jakiś czas)
pogoda za oknem nie zachęcająca - szaro buro i ponuro i jakoś człowiek od razu energii ma mniej.
Słońce wróć, wiosno wróć do nas! :)

Wczoraj było rewelacyjnie ciepło i sezon grilowo, działkowy został rozpoczęty,
K. skakała z radości jak padł pomysł pójścia na działkę, nawet dała radę dojść tam na nogach po wcześniejszym już długim spacerze -
w takich sytuacjach stwierdzam, że jakiś wózeczek jeszcze by nam się przyda.
Za każdym razem jak jestem tam na świeżym powietrzu marze o domu!
o tym aby móc rano wypić kawę na werandzie i patrzeć jak dzieciaki się tarzają po trawie...
mam nadzieje, że kiedyś to marzenie się spełni.
Zostawiam Was ze zdjęciami z dwóch ostatnich dni.










3 komentarze

  1. Ja również mam nadzieję, że powrotu zimy nie będzie. Dom, weranda i kawa?Marzę o tym samym! :) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam Cię do Liebster Award
    zapraszam
    http://majowa-mama.blogspot.com/2014/03/liebster-award_23.html

    OdpowiedzUsuń

the little things © . QUINN CREATIVES .